O nas

Opublikowano: czwartek, 26, styczeń 2017 08:53
Adam Kultys

“Cidry Lotajom” to grupa biegaczy, regularnie trenująca na Księżej Górze w Radzionkowie. Istnieje od kilku miesięcy, ale bardzo szybko stała się liczna i rozpoznawalna, m.in. dzięki charakterystycznym jasnozielonym koszulkom. O grupie opowiada Grzegorz Szeremeta. 

— Jak długo działa grupa "Cidry Lotajom" i skąd wziął się pomysł?

— Pojawił się jesienią 2014 roku. Założyłem na portalu społecznościowym profil, na którym to próbowałem znaleźć towarzystwo do biegania, ale wtedy po dwóch próbach zaprzestałem kolejnych wpisów. Z perspektywy czasu wiem, że utworzenie grupy byłoby lepszym rozwiązaniem. Na nowo odświeżyłem pomysł przed ubiegłorocznymi Świętami Wielkanocnymi. Miałem wtedy sporo czasu, bo złamałem nogę, pechowo przed moim pierwszym Cracovia Maratonem. Zacząłem śledzić poczynania Miechowickiej Grupy Biegowej, prowadzonej przez znajomych z Bytomia. Po kilku treningach dołączył mój kolega Adam i razem zaczęliśmy działać.

— Ilu biegaczy "zrzesza" grupa, czy są to osoby początkujące, czy zaawansowane?

— Dopiero czekamy na rejestrację Stowarzyszenia "Cidry Lotajom". Założycielskie zebranie odbyło się w listopadzie, ale regularnie biega z nami grupa około 70 osób – tyle ma koszulki grupy. Na portalu społecznościowym w grupie jest 114 członków, a sympatyków mamy ponad 400. Przekrój jest bardzo zróżnicowany – mamy grupkę początkującą liczącą 10-15 osób, z którą na treningach sympatycznie maszerujemy i biegamy, jest najliczniejsza grupa biegająca tempem od 5:00 do 6:30 oraz grupa biegaczy zaawansowanych o tempie ok. 4:30.

— W jakie dni trenujecie? I co zrobić, żeby do was dołączyć?

— Trenujemy w czwartki o godz. 19.30 na Księżej Górze. W niedzielę rano, pomiędzy godz. 7 a 8 biegają osoby bardziej zaawansowane, przygotowujące się do startów. Pokonują tzw. klasyk radzionkowski, czyli dystans około 24 km. W zależności od osób, które się pojawią na tym treningu, dopasowujemy dystans i tempo, minimum to jednak 17 km. Oprócz tego indywidualnie umawiamy się na bieganie w mniejszych podgrupach. Żeby do nas dołączyć trzeba tylko przyjść w czwartek, przynieść ze sobą dobre chęci i uśmiech. Biegać każdy może.

— Jakie sukcesy zanotowaliście - jako grupa, ale też indywidualnie?

— Uważam za duży sukces to, że grupa jest tak liczna. Na pierwszym treningu były trzy osoby, a teraz regularnie pojawia się ponad 30. Myślę, że każdy biegający zalicza z każdym treningiem i startem w zawodach swój mały sukces. Dla jednych to kolejny rekord życiowy, dla innych "niemożliwe" stało się możliwe. Mamy w grupie doświadczonych biegaczy, którzy maratony pokonują w czasie zbliżonym do trzech godzin, a kto brał w nich udział, wie, jaki to jest wysiłek. Mamy też biegaczki, które regularnie stają na podium w lokalnych zawodach.

— Komu polecacie bieganie w grupie? I czy jest bardziej motywujące od samodzielnego biegania?

— Długo namawiałem na wspólne treningi mijaną podczas naszych treningów biegaczkę – w końcu się udało, przyszła i jest z nami. Bieganie w grupie motywuje do zaangażowania się, do wyjścia z domu, do zaplanowania dnia pod kątem wspólnego treningu, daje pozytywnego kopa. Oprócz tego poznajemy wspaniałych ludzi, uczymy się współpracować, wykonujemy szereg rzeczy, których sami pewnie byśmy nie zrobili np. stretching, porządna rozgrzewka, trening interwałowy.

— Jakie plany "Cidry" mają na 2016?

— Jako grupa chcemy się rozwijać, zachęcać coraz większe grono osób do biegania i czynnego spędzania czasu. Tych, którzy już biegają, chcemy motywować do wspólnych startów w zawodach. Udało się już zaplanować wspólny start w Cracovia Maratonie 2016 – jedzie tam 18 osób, z burmistrzem Radzionkowa na czele. Zależy nam na dalszej integracji wewnątrz grupy i z innymi zaprzyjaźnionymi grupami: Miechowicką Grupą Biegową, BTM Runners, O Co Biega w Kaletach. Myślimy o organizacji biegu z celem charytatywnym, chcemy zaangażować się w przygotowania II Sztafetowego Maratonu Miast i Gmin, organizowanego przez nasz MOSiR, oraz akcję Honorowy Dawca Energii Fortum. Być może wspólnie z zaprzyjaźnionymi grupami zrealizujemy jakiś projekt. Chcemy również zapraszać na treningi osoby związane ze sportem – z osiągnięciami i doświadczeniem. Mamy już pierwszego gościa, ale na razie nie chcę zdradzać szczegółów.

Rozmawiała Alicja Jurasz

Artykuł ukazał się w GWARKU 5 z 02.02.2016

Kategoria: